Quinoa

Botanicznie to komosa ryżowa bliska krewna pospolicie rosnącego u nas „chwastu” komosy białej czyli lebiody. Tak na marginesie nasz „chwast” jest również cenny kulinarnie i odżywczo. Można z jego liści przyrządzić bardzo smaczny „szpinak”.
Komosa ryżowa nazywana jest również ryżem peruwiańskim lub boliwijskim, złotem Inków a przez samych Inków nazywana była matką zbóż. Jak nietrudno się domyślić pierwotnie była uprawiana w Ameryce Południowej, na górskich obszarach Chile Peru i Boliwii. Uprawiano ją tam i bardzo ceniono od wieków.
Nasiona quinoa zawierają dużo, bo 48% skrobi.
Nie zawierają natomiast glutenu dlatego quinoa jest świetnym pokarmem dla osób z celiakią i będących na diecie bezglutenowej.
Indeks glikemiczny komosy ryżowej jest niski, IG = 35. Zawiera ona głównie węglowodany złożone i bardzo mało cukrów prostych. Ponadto quinoa jest źródłem błonnika, który obniża poziom glukozy we krwi. Dlatego też mogą ją jeść bez obaw zarówno cukrzycy jak i osoby pragnące schudnąć.
W nasionach komosy jest około 18% białka. Co ważne jest to tak zwane białko kompletne, czyli zawierające wszystkie aminokwasy również te które nie są syntetyzowane w organizmie ludzkim i muszą być dostarczane wraz z pożywieniem (aminokwasy egzogenne).
Duża jest zawartość lizyny, aminokwasu ważnego dla wzrostu i odnowy tkanek. Quinoa może więc wykazywać działanie przeciwnowotworowe.
Quinoa zawiera dużo kwasów tłuszczowych i są to zdrowe tłuszcze jednonienasycone, kwasy omega-3 oraz kwas alfalinolenowy (ALA). Ponieważ quinoa zawiera również witaminę E oraz inne tokoferole, kwasy tłuszczowe zachowują swoją stabilność i nie rozkładają się nawet podczas gotowania.
Komosa jest szczególnie bogata w przeciwutleniacze. Oprócz już wymienionych zawiera także kwercetynę, kempferol, kwas kumarowy i wanilinowy. Komosa ma więc bardzo silne właściwości antyoksydacyjne a w konsekwencji może zmniejszać ryzyko występowania nowotworów, opóźniać procesy starzenia, działać przeciwmiażdżycowo i przyspieszać regenerację tkanek.
Quinoa zawiera niemal wszystkie niezbędne dla organizmu minerały: mangan, magnez, fosfor, miedź, żelazo, cynk, potas, selen, wapń. Szczególnie dużo jest manganu i magnezu ale co ciekawe zawiera również sporo wapnia. Jest go więcej niż w mleku i jest łatwiej przyswajalny. Czyli: Jedz quinoa, będziesz wielki! Tak zupełnie na poważnie quinoa, to świetne źródło wapnia dla osób z nietolerancją laktozy.
Zawiera witaminy z grupy B – w tym również witaminę B6, która w parze z magnezem dba o nasz układ nerwowy oraz krwionośny.
Ma działanie zasadotwórcze, co jeszcze podwyższa jej walory zdrowotne.
A jak ją jeść? Prosto. Gotuje się komosę tak jak kasze.
Trzeba wiedzieć jednak o tym, że nasiona komosy zawierają dużo saponin. Są to naturalne środki ochrony roślin o działaniu przeciwzapalnym przeciwbakteryjnym i przeciwgrzybiczym. Przy uprawie komosy nie ma potrzeby stosowania pestycydów, czy środków ochrony roślin. Komosa w ogóle źle znosi środki chemiczne. Dla nas to dobra wiadomość ponieważ uprawa komosy jest ekologiczna
Saponiny mają natomiast gorzki smak i dlatego quinoa trzeba przed gotowaniem dokładnie przepłukać. Na drobnym sicie, strumieniem zimnej wody.
Opłukaną komosę przekładamy do garnka i zalewamy wodą w proporcji 2 części wody na 1 część nasion. Doprowadzamy do wrzenia. Zmniejszamy ogień, przykrywamy i gotujemy na małym ogniu ok. 15-20 min, aż quinoa wchłonie całą wodę.
Quinoa można jeść na śniadanie z dodatkiem np. owoców, orzechów i jogurtu. Na obiad z warzywnym gulaszem albo w sezonie z zielonymi liśćmi szpinaku lub botwinki. Bardzo dobrze komponuje się w różnego rodzaju sałatkach.
Można też łączyć komosę z innymi zbożami, np. z kaszą jaglaną czy ryżem, gotując je razem w jednym garnku.
Komosę ryżową można też zmielić na świetną mąkę.
Rewelacyjna roślina, o bogatym składzie i fantastycznych właściwościach zdrowotnych i dietetycznych. Zasługuje na umieszczenie jej w grupie produktów SUPERFOOD czyli SUPERŻYWNOŚĆ.
Bardzo smaczna sałatka z komosą SAŁATKA.