Bajkowe ratatouille postne

Ratatoille to moje ulubione danie. Jak o nim wspominam, to przychodzi mi na myśl film pod tym tytułem, to taka bajka, ale bardzo ładna i ciekawa. Lubię bajki. Kto ich nie lubi? Każdy ma w sobie tę odrobinę dziecka. Może niektórzy więcej niż odrobinę:-))
A dziś nie tylko bajkowe danie, ale może być naprawdę wyśmienite!
A przepis jest prosty:
- 1 cebula – zeszklić ok 15 minut na odrobinie wody, dodawać trochę wody, by się nie przypaliła
- 2 cukinie (w półplastry) i 1 paprykę pokroić w kostkę i wrzucić do garnka, do cebuli
- kilka zmiażdżonych ząbków czosnku
- bakłażana w całości pieczemy ok 40 minut w piekarniku
- dodajemy pomidory (z puszki) lub przecier pomidorowy
- na koniec bierzemy bakłażana, trzeba przekroić wzdłuż i wyjąć miąższ, posiekać i dorzucić do garnka,
po zakończeniu postu Daniela można dodać oliwę:-)) oczywiście na sam koniec, bo każda potrawa musi mieć jakieś „wykończenie”, to stanowi o całej potrawie, jej smaku, konsystencji.
Ratatouille powinno być całkiem twardawe, aby warzywa się nie sklejały ze sobą, gotowane w miarę krótko. Szczególnie cukinia.
Takie jest to moje danie, które najlepiej przyrządza mój kochany mąż-Krzysztof! Nie ma jak wspaniały szef w kuchni!